Jak pozbyć się nadmiaru wody z organizmu?

Zatrzymanie wody w organizmie to dotkliwy problem, który potrafi nasilić się wraz z temperaturą. Osoby cierpiące na tą dolegliwość mogą błędnie mylić zmianę swojej wagi z niewłaściwą dietą i podejmować kroki w stronę często niewłaściwego, szybkiego zrzucania wagi. Niestety gotowe rozwiązania nie pomogą nam, jeżeli właściwie nie wskażemy źródła swojego problemu. Z czego bierze się nadmiar wody w organizmie i jak się go pozbyć? Odpowiedź na to pytanie nie jest aż tak prosta.

 

Problem #1 DIETA

 

Jak się okazuje zatrzymywanie się wody w organizmie może mieć dość pokaźną ilość przyczyn. Co więcej niektóre z tych nich są naprawdę poważne i długotrwałe bagatelizowanie tego problemu może odbić się na naszym zdrowiu.  Co interesujące i nieco przewrotne najczęstszą przyczyną tego zjawiska jest a niedobór wody w spożywanej przez nas diecie. Unikając uzupełniania płynów, wśród których 1,5 litra powinno stanowić wodę, zmuszamy nasz organizm do jej magazynowania w tkankach podskórnych „na wszelki wypadek”. Oczywiście nie bez znaczenia jest również dieta, bogata w sód wysusza nasz organizm i zwiększa zapotrzebowanie na płyny.

Nadmierne solenie posiłków zaburza naszą gospodarkę wodną. Najbardziej narażone są jednak osoby żywiące się wysoko przetworzoną, a także gotową żywnością, która potrafi zawierać w sobie prawdziwą kopalnię. Wskazane spożycie soli w ciągu dnia to zaledwie 5 gramów, czyli odpowiednik płaskiej łyżeczki. Odpowiednikiem tej ilości jest 12,5 gramów sodu, o czym warto pamiętać czytając skład wybieranych przez nas produktów. Nie bez znaczenia jest również ilość spożywanego przez nas białka, które często ograniczamy na restrykcyjnych dietach odchudzających. Brak białka jest najczęstszą przyczyną zatrzymywania się wody u osób w trakcie utraty wagi.

Problem ten może również dotyczyć osób nadmiernie spożywających alkohol, który nie tylko wywołuje nadciśnienie, lecz również zmusza nasze ciało do reakcji w postaci kumulowania wody – swojego rodzaju odtrutki, bo właśnie jako truciznę nasze ciało traktuje alkohol.

 

Problem #2 TRYB ŻYCIA

 

Siedzący tryb życia spowalnia przemieszczanie się płynów w naszych tkankach oraz krwioobiegu, także doprowadzając do jej zatrzymania. Na nadmierne wysuszanie się szczególnie narażone są osoby pracujące w klimatyzowanym biurze – prawdą jest bowiem to, że klimatyzacja wysusza powietrze, tym samym wysuszając również nasz organizm. Przerwy spędzone na spacerach na świeżym powietrzu oraz butelka wody na biurku powinny stać się rutyną.

Problem mogą stanowić zażywane przez nas leki, a także antykoncepcja hormonalna, które zaburzają naturalne procesy transportowania się płynów. Niektóre kobiety mogą dostrzegać u siebie znaczące gromadzenie płynów przed miesiączką, a także w okresie ciąży. Taki objaw może sugerować brak równowagi hormonalnej oraz potrzebę wykonania odpowiednich badań, które pozwolą ustalić przyczynę problemu, a także go rozwiązać.

 

Inne przyczyny nadmiaru wody w organizmie

 

Oprócz gorących, letnich dni, które doprowadzają do takiego stanu rzeczy, inną przyczyną mogą być choroby. Niestety gromadzenie się wody nie jest objawem jednoznacznym i wpisany jest w wiele różnych chorób. Najczęściej spotykanymi problemami jest nadciśnienie, żylaki, zakrzepica, niewydolność serca, niedoczynność tarczycy, a także niewłaściwa praca wątroby oraz nerek.

 

Spotykając się z uporczywymi dolegliwościami zawsze warto przeanalizować czynniki, które mogły się temu przyczynić. Czasami efekty niewłaściwej diety, niedoboru snu lub braku ruchu pojawią się u nas dopiero po wielu miesiącach, dlatego ważnym jest aby przemyśleć każdy aspekt naszego życia. Taka analiza nie tylko pomoże nam odnaleźć źródło problemu, lecz również ułatwi zdiagnozowanie nas przez specjalistów.


Najczęściej popełniane błędy żywnościowe

Prawidłowe odżywianie potrafi wiele zmienić w naszym życiu – od samopoczucia, po zdrowie, a nawet sprawność fizyczną. Niestety w codziennym trybie życia często zaniedbujemy swoją dietę i zapominamy o korzyściach płynących z właściwego żywienia. Największym wrogiem są popełniane przez nas, zwykle nieświadomie, błędy żywieniowe. Poznaj dietetyczne pułapki, w które wpadamy najczęściej i sprawdź, jak ich uniknąć.

 

  1. Pomijanie posiłków

 

Regularne pomijanie posiłków dezorientuje nasz metabolizm i potrafi doprowadzić do znacznego przyrostu masy ciała w długoterminowej perspektywie. Za nasze odczuwanie głodu odpowiadają hormony, a zagłuszanie lub przeciąganie tego uczucia doprowadza do późniejszego spożywania większych porcji oraz gorszej pracy naszego organizmu. Oprócz tego nasze ciało, które nie otrzymuje od nas regularnych posiłków, zmuszone jest do magazynowania zapasów tłuszczu, który będzie mógł spalić w razie, gdyby nie zostało dostarczone nowe paliwo. Zasada pięciu posiłków o stałych porach dnia pozwoli uregulować metabolizm, co przyczyni się do przetwarzania większej ilości wartości odżywczych z naszego posiłku. Osoby na diecie, które nie mogą osiągnąć uczucia nasycenia, powinny zaopatrzyć się w produkty takie jak: jaja, orzechy, nasiona, płatki owsiane a także produkty z dużą zawartością białka.

 

  1. Nadmierne porcje

 

Zbyt duże porcje to problem, z którym boryka się większość z nas. Od momentu wprowadzenia pokarmu do żołądka, aż do odczucia nasycenia może minąć nawet 20 minut. Przez ten czas potrafimy zjeść o wiele więcej niż powinniśmy, zanim nasz organizm wyśle do mózgu prosty przekaz „STOP”. Nakładanie jedzenia na mniejsze naczynia to doskonały sposób na oszukanie własnego mózgu i szybsze odczucie nasycenia.

 

  1. Ukryty cukier

 

Spożywanie cukru doprowadza do wydzielania się insuliny, która zachęca organizm do magazynowania zapasów tłuszczu. W codziennej diecie zalecane jest spożycie maksymalnie 5 łyżeczek cukru. Dla porównania w puszce popularnego, gazowanego napoju znajdziemy aż 7 łyżeczek, a w tej samej ilości polecanych dla dzieci soków owocowych nawet 6 łyżeczek! Kupując przetworzone produkty trudno czasem zapanować nad ilością spożywanego cukru, ponieważ znajdziemy go również w słonych przekąskach i gotowych daniach. Zwróćmy uwagę na skład, starając się unikać tego, co posiada w swojej liście zbiór cukrów i słodzików, nie traktujmy soków owocowych jako główny napój w ciągu dnia, a jeżeli już mamy ochotę na sok spróbujmy wybrać ten bez dodatku cukru – owoce zawierają fruktozę, co jest ich naturalnym słodzikiem.

 

  1. Zdrowy produkt a niewłaściwe przyrządzenie

 

Unikając czerwonego mięsa często sięgamy po kurczaka oraz ryby, które zawierają znacznie mniej tłuszczu niż wieprzowina i wołowina. Oczywiście jest to prawda, lecz tylko pod warunkiem, że przygotujemy je we właściwy sposób. Skóra z kurczaka jest bardzo kaloryczna, a właśnie ze skórą zjadamy go w fastfoodach i restauracjach, pokrytego grubą warstwą panierki, a nawet smażonego na głębokim tłuszczu. Taka potrawa stanowczo przebije swoją kalorycznością stek lub kotlet mielony, a nawet pełnowartościowy obiad.

 

  1. Produkty dietetyczne

 

A także te z „zerową zawartością cukru” to siedlisko słodzików, syropów i wypełniaczy, które mają za zadanie utrzymać atrakcyjny dla większości odbiorców smak, a także ładny wygląd. Często spotkamy się także z dodatkiem czekolady lub polew na bazie tłuszczu, które dostarczają nam jedynie pustych i szybko trawionych przez nasz organizm kalorii.

 

  1. Niedobory kwasów omega

 

To często spotykany problem wśród Polaków, którzy nadal spożywają niewielkie ilości ryb morskich oraz niektórych roślin, bogatych w te składniki. Związek kwasów omega z naszym zdrowiem i samopoczuciem jest od lat szeroko zagłębiany przez naukowców, którzy dowiedli, że niedobór kwasów omega może prowadzić również do depresji. Tego, co potrafią zdziałać NNKT omega w naszym organizmie najlepiej przekonać się w życiu codziennych. Już po trzech tygodniach regularnego stosowania suplementu diety EstroVita znika uczucie ciągłego zmęczenia, a także wzrasta odporność naszego organizmu nie tylko na choroby, lecz również i stres.


Jak wypracować u siebie dobre nawyki?

Zdrowy tryb życia a nawyk to dwie, zupełnie różne rzeczy. Dokonywanie zdrowych wyborów, ćwiczenia i odpowiednia dieta potrafią skutecznie pomóc nam w pozbyciu się uciążliwych dolegliwości, a nawet znacząco podnieść naszą jakość życia. Jednak, jeżeli masz za sobą doświadczenia w rzuceniu papierosów, rozpoczęciu regularnego ruchu lub podjęciu diety, wiesz jak trudne jest wdrożenie zmiany od dzisiaj i utrzymanie jej regularności.

 

Zmieniając swoje nawyki niezwykle ważne jest wsparcie naszego otoczenia. Na początku zdarza się, że nie jesteśmy zbyt wytrwali we własnych postanowieniach, które nie stały się jeszcze dla nas oczywiste. Przyjaciele częstujący nas papierosami, czy nakłaniający do innych aktywności, które nie godziłyby się z naszymi nowymi postanowieniami, nie ułatwią nam zadania.

 

 

Nawykiem może stać się każda rzecz, którą wykonujemy regularnie. Może to być zarówno mycie zębów, jak i wypicie wieczornego piwa. Z czasem wypracowane przez nas zachowania wykonujemy automatycznie, nie zastanawiając się nad nimi. Tak samo oczywistym jak to że rano myjemy twarz stanie się fakt, że objadamy się przed samym snem. Zacznij od tego, aby zastanowić się nad swoim dniem i przeanalizować wszystkie czynności, które powtarzasz każdego dnia. Czy jest wśród nich coś niepokojącego?

 

Wbrew pozorom najłatwiej jest przekuć niezdrowe nawyki w te dla nas korzystne. Nie rezygnujmy więc z przerwy na papierosa, jednak podczas jej trwania wyjdźmy na dwór i zjedzmy jabłko. Analogicznie możemy postąpić z innymi przyzwyczajeniami: zamiast szklanki piwa chwycić za owocowy koktajl, zrezygnować z oglądania telewizyjnych powtórek na rzecz spaceru lub 20 minutowych ćwiczeń w domu, zamienić dotychczasowo używane przez nas produkty spożywcze na te zdrowsze i o lepszym składzie. Najważniejsze jest to, aby zacząć od dzisiaj, nawet jeżeli w opakowaniu zostały jeszcze chipsy, a zgrzewka słodzonych napojów znajduje się w naszym domu – pozbądźmy się tego od razu, oddając znajomym lub zostawiając w dostępnym dla innych miejscu np. w pracy.

 

Pomocne może okazać się prowadzenie dziennika z postępami lub pobranie na telefon stosownej aplikacji. Sam fakt osiągnięcia nieprzerwanej serii sukcesów w utrzymaniu nowego stylu życia jest satysfakcjonujący, jednak nie bój się za niego nagradzać. Docenianie samego siebie jest niezwykle ważne, a rzadko o nim pamiętamy. Ustaw sobie cel np. ilość dni, w których wykonasz daną czynność i wyznacz nagrodę – pójście do kina, na kawę, godzinny relaks w wannie z maseczką – cokolwiek co daje Ci poczucie szczęścia. Nagrody są ważne w procesie zmiany, ponieważ pobudzają nasz ośrodek odczuwania przyjemności, przez co automatycznie kojarzymy daną czynność z czymś, co jest dla nas przyjemne.

 

W zmianie i wypracowaniu nawyków nie pomaga rzucenie się na głęboką wodę. Powinniśmy się cieszyć, że planowaliśmy zacząć codzienne ćwiczenia, jednak warto zachować tą motywację ćwicząc z początku raz, lub dwa razy w tygodniu. Zbyt intensywna zmiana naszego trybu życia potrafi obciążyć naszą psychikę i szybko ostudzić nasz zapał, lecz również rozregulować pracę naszego organizmu. Z czasem możemy wymagać od siebie więcej, jednak nie powinniśmy chcieć od siebie zbyt wiele od zaraz.

 

Ważnym jest uświadomienie sobie już na początku, że nasz entuzjazm z czasem osłabnie. Zawsze pojawiają się gorsze dni i chwile słabości, które wymagają samodyscypliny, aby móc je przetrwać. W takich momentach spójrz w tył, zobacz, ile udało Ci się już osiągnąć. Czy naprawdę warto z tego rezygnować? Przecież skoro udawało Ci się wcześniej, to uda Ci się także teraz!

 

Jak długo trwa wypracowanie nawyku

 

Według niektórych badań czynność staje się nawykiem, jeżeli sumiennie będziemy ją wykonywać przez dwa miesiące. Oczywiście już wcześniej wejdzie nam ona w krew, jednak każde zachowanie należy utrwalić. Choć brzmi to jak kawał czasu, w rzeczywistości dwa miesiące to bardzo krótko. Pamiętaj tylko o tym, aby nie odliczać dni. U niektórych już po 18 dniach można zaobserwować rozwinięcie się nawyku.


Zadbaj o serce niezależnie od wieku!

Producenci suplementów działających w sposób osłonowy na nasze serce kierują swoje produkty głównie do osób starszych. Takie działanie stwarza stereotyp, że nie musimy przejmować się jego kondycją zanim na naszej głowie nie pojawią się siwe włosy. Jest to błąd, serce jest bowiem najważniejszym narządem, bez którego żadna komórka naszego ciała nie mogłaby funkcjonować. Co szkodzi naszemu sercu, kto jest najbardziej narażony i jak właściwie zadbać o nasze serce? Odpowiedzi na te pytanie kryją się poniżej.

 

Nadmiar złego cholesterolu, nałogowe palenie papierosów, brak ruchu i niewłaściwa dieta to główni wrogowie zdrowego serca. Niestety często nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak bardzo szkodzimy własnemu zdrowiu. Uważać na swoje nawyki powinny przede wszystkim osoby z nadciśnieniem oraz nadwagą, ponieważ znajdują się one w grupie podwyższonego ryzyka.

 

Zdrowe serce a dieta

 

Dla naszego układu krwionośnego nie ma nic gorszego niż produkty zawierające duże ilości soli oraz tłuszczu. Nieprzestrzeganą, a bardzo ważną zasadą jest niespożywanie większej ilości soli niż 5 gramów dziennie. Oznacza to nie więcej niż jedna łyżeczka, a sól znajdziemy przecież w produktach przetworzonych oraz przekąskach, podaną w składzie także jako ilość sodu na 100g produktu.

Uważajmy również na tłuszcze trans, które kryją się w margarynach, miksach, wysoko przetworzonej żywności, a także w wyrobach cukierniczych. Na naszej czarnej liście znajdują się także: śmietana, czerwone mięso oraz podnosząca ciśnienie kofeina.

 

Czy jest więc coś, co po włączeniu do diety pomoże nam zadbać o prawidłową kondycję naszego serca oraz żył i tętnic? Oczywiście, do takich produktów należą tłuste ryby morskie (szczególnie łosoś), oliwa z oliwek oraz orzechy włoskie. Tym, co łączy te pokarmy ze sobą jest to, że wszystkie są bogatym źródłem kwasów omega. Niestety statystyczne spożycie ryb oraz orzechów w Polsce nie napawa optymizmem, a oliwa z oliwek po którą najchętniej sięgamy nie jest wysokiej jakości. W trosce o zdrowe i mocne serce powstała EstroVita Cardio, suplement diety oparty na działaniu NNKT oraz witamin, który dzięki wysokiej bioretencji zaspokoi dzienne zapotrzebowanie organizmu już w 1 łyżeczce.

 

Sport to zdrowie? Tylko z umiarem!

 

Jeżeli do tej pory stroniliśmy od aktywności fizycznych, to pod żadnym pozorem nie powinniśmy rzucać się na głęboką wodę. Na samym początku możemy zająć się wyrobieniem w sobie nawyku, dzięki któremu utrzymamy tak niezbędną regularność naszych dni treningowych. Nawyk możemy wyrabiać w dowolny sposób, zobowiązując się na przykład do codziennych, godzinnych spacerów wieczorami lub lekkich, rozgrzewających i pobudzających nasze ciało ćwiczeń z samego rana. Z czasem przejdziemy na intensywniejszą formę ćwiczeń, jednak nigdy nie porywajmy się z motyką na słońce.

 

W zdrowej głowie zdrowy duch!

 

Stres, brak snu oraz stany nerwicowe są czynnikami, które musimy wykluczyć ze swojego życia, aby móc cieszyć się zdrowym sercem na dłużej. Niezwykle ważne jest wieczorne wyciszenie się przed snem i relaks, najlepiej przy książce lub muzyce, który pozwoli nam na właściwy i nieprzerwany wypoczynek. Osoby borykające się ze stresem oraz nerwicą powinny skorzystać z działania ćwiczeń oddechowych, które doskonale oczyszczają ciało i umysł. Znanych jest także wiele sposobów na odcięcie się od sytuacji nerwowych oraz lepszą kontrolę własnych emocji.

 

Choć przepis na zdrowe serce może oznaczać wprowadzenie radykalnych zmian w naszym życiu, to nie musimy podejmować się wszystkiego od razu. Najłatwiej będzie nam zacząć od spacerów oraz zamiany słodzonych i gazowanych napojów na o wiele lepiej nawadniającą organizm wodę. Kiedy stanie się dla nas naturalne, że na naszym talerzu znajduje się więcej warzyw oraz mięsa kurcząt (najlepiej z ekologicznych hodowli bez antybiotyków), wtedy możemy postawić kolejny krok.


Odżywcza maseczka do włosów z awokado

Awokado to prawdziwy superfood, którego popularność ani na chwilę nie maleje. Ten wiecznie zielony owoc o zabawnym kształcie i ogromnej pestce o wdzięcznym wyglądzie ma olbrzymie grono fanów, a jego wizerunek stał się już nawet często powielanym motywem u tatuatorów. Czy oprócz awokado na naszych portfelach, koszulkach i talerzach możemy umieścić je gdzieś jeszcze? Jak najbardziej! Sprawdź, jak awokado zadziała na Twoje włosy.

 

 

Olej z awokado to często dodawany składnik kosmetyków do włosów z wyższej półki. Nic w tym dziwnego, gdyż zawiera on witaminy z grupy B, C, E i K oraz wiele minerałów, wśród których możemy wymienić żelazo, magnez, cynk i potas. Na tym jego zalety się nie kończą! Olej z awokado jest łatwo wchłaniany przez skórę i włosy, przenika do ich głębokich partii oraz idealnie o nie dba zapewniając nawilżenie, wzmocnienie naturalnej bariery ochronnej i wykazuje się działaniem przeciwzapalnym oraz łagodzącym. Wszystko to sprawia, że wyrzucenie choćby skórki po obranym wcześniej awokado wydaje się być marnotrawstwem, w końcu zawsze znajdziemy na niej odrobinę miąższu, którą możemy wsmarować w dłonie lub twarz i potraktować jako naturalną, zero waste’ową maseczkę.

 

A czego możemy się spodziewać nakładając awokado na swoje włosy? Już po jednej aplikacji zauważymy, że stały się one łatwiejsze w rozczesywaniu, gładsze i delikatniejsze w dotyku, a także mniej napuszone. Przenikający w głąb łuski włosa olej z awokado nawilży go od środka, odżywi i ułatwi regenerowanie się, dlatego jest szczególnie polecany dla osób stosujących intensywne zabiegi fryzjerskie, takie jak częste prostowanie, farbowanie oraz rozjaśnianie włosów. Jeżeli obserwujemy u siebie rozdwojone końcówki, tendencję do łamania się włosa, elektryzowanie się oraz puszenie, możemy mieć pewność, że zabiegi z awokado są przeznaczone właśnie dla nas.

 

Przepisy na awokadowe maseczki do włosów:

 

Recepta na włosy łamiące się

 

Do kielicha blendera włóż miąższ z jednego awokado, dodaj 2 łyżki rozpuszczonego oleju kokosowego, 2 łyżeczki EstroVita Skin oraz około 10 kropel olejku rozmarynowego. Całość zblenduj na gładką masę, a powstałą w ten sposób maseczkę nałóż na włosy przy pomocy dłoni lub pędzelka i pozostaw na około pół godziny. Po tym czasie spłucz i umyj włosy tak, jak zwykle.

 

 

Sposób na rozdwojone końcówki i blask

 

Do blendera dodaj banana, miąższ z awokado, 2 łyżeczki EstroVita Skin oraz dwie łyżki niesłodzonego soku z aloesu (znajdziesz go na aptecznych półkach). Zmiksowaną całość nałóż na mokre włosy i odczekaj do 30 minut, następnie umyj głowę.

 

Dla włosów niepokornych

 

Do miseczki dodaj miąższ z awokado, 2 łyżeczki EstroVita Skin, łyżkę miodu oraz 2 łyżeczki oleju lnianego, lub galaretki powstałej z namoczenia we wrzątku siemienia lnianego. Całość zblenduj lub zmiażdż widelcem i dobrze wymieszaj. Zaaplikuj maseczkę na około 30 minut, a następnie spłucz ją dokładnie i umyj włosy.

 

Suplement diety EstroVita Skin to naturalny wybór dla zdrowia i dobrego samopoczucia. Mieszanka nienasyconych kwasów tłuszczowych omega została wzbogacona w witaminę D3, E oraz A, czyli witaminowy koktajl odmładzający i regenerujący nasze komórki. Preparat ten jest przystępny dla wegan i wegetarian, a także wolny od zanieczyszczeń środowiska morskiego.

 


Jak zapewnić sobie dobry i spokojny sen?

Rola snu w naszym życiu jest nieoceniona, a przy tym często również niedoceniana. Sztuczne wydłużanie dobry, wszechogarniające nas urządzenia emitujące światło, a nawet zbyt długie spędzanie czasu w sypialni to najwięksi wrogowie zdrowego wysypiania się. Nie bez przyczyny powstało pojęcie higieny snu, określające sposób naszego postępowania w ciągu dnia w taki sposób, aby jakość naszego snu była jak najlepsza. Jeżeli cierpisz na chroniczne zmęczenie lub pomimo długich godzin snu nie możesz zregenerować swojego organizmu – ten artykuł jest właśnie dla Ciebie.

 

  1. Zmęczenie a sen

 

Najlepiej śpi nam się wtedy, kiedy jesteśmy zmęczeni. Nie powinniśmy jednak mylić wysiłku fizycznego z wysiłkiem psychicznym, gdyż właśnie ten drugi skutecznie utrudnia nam usypianie oraz czerpanie pełni korzyści ze snu. Osoby pracujące przy biurku powinny rekompensować brak ruchu ćwiczeniami, które zmęczą organizm i przygotują go do wypoczynku. Wysiłkiem sprzyjającym zasypianiu jest np. półgodzinny spacer wieczorem – pomaga on dotlenić organizm oraz wycisza umysł. Osoby zmagające się na co dzień z dużym stresem i napięciem poprawią jakość swojego snu medytacją, która wbrew pozorom wcale nie musi trwać długo. Już 5 minut medytacji przed snem wystarcza, aby odegnać rozpraszające nas i nieprzyjemne bodźce.

 

  1. Dieta poprawiająca jakość snu

 

Badania wykazują silny związek pomiędzy spożywanie kwasów omega 3 a długością snu i trwaniem poszczególnych jego faz. Dowiedziono, że osoby zażywające omega 3 rzadziej się wybudzają, a ich sen jest głębszy. Codzienna suplementacja jest więc kluczem do osiągnięcia równowagi w cyklu naszego snu. Regularnie stosując suplement diety EstroVita możemy się spodziewać, że staniemy się bardziej wypoczęci, pełniejsi energii i chętniejsi do działania.

 

  1. Otoczenie to podstawa

 

Spędzając swój wolny czas w łóżku sprawiamy, że nasz mózg nie zaczyna postrzegać go jako miejsca do snu, a jedynie wypoczynku. U niektórych osób może doprowadzić to do problemów z zasypianiem oraz częstego budzenia się w ciągu nocy. Zadbajmy więc o to, aby sypialnia miała rolę wyłącznie sypialnianą. W tym otoczeniu nie powinny znajdować się urządzenia emitujące światło oraz sugerowanym jest, aby samo oświetlenie emitowało światło o ciepłym zabarwieniu oraz było rozproszone. Przed snem pamiętajmy także o dokładnym wywietrzeniu naszej sypialni.

 

  1. Zapomnij o telefonie

 

Ekran komputera, telewizora oraz telefonu komórkowego emituje intensywne światło o niebieskawym zabarwieniu. O ile w przypadku telewizora i komputera nie odczuwamy tego w aż tak dużym stopniu, o tyle niemal przystawiony do naszej twarzy telefon to doskonały zakłócacz snu. Niebieskie światło kojarzone jest przez nasz mózg z porankiem, ponieważ to właśnie wtedy naturalnie spotykamy się z jego chłodnym zabarwieniem. Zachodzące słońce zmienia krajobraz w pomarańczowo-czerwony, co sprawia, że ciepła barwa światła sprzyja relaksowi.

 

  1. Zakaz jedzenia po 18 – czy to działa?

 

Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna. Osoby chodzące spać o godzinie 21 lub 22 z pewnością nie powinny jeść po godzinie 18, jednak zasada ta zupełnie nie sprawdzi się, jeżeli początek naszego snu przypada na godzinę 1.  Z jedzenia należy zrezygnować na trzy godziny przed snem, co nie oznacza, że możemy ułożyć się do snu odczuwając głód. Nienasycony organizm zamiast skupić się na wypoczynku postara się zapewnić własne zapotrzebowanie na energię, uruchamiając w tym celu szereg procesów nieułatwiających zasypiania. Napełniając żołądek przed snem zwróćmy uwagę na to, aby nasza druga kolacja była niewielka i lekkostrawna.

 

  1. Stały rozkład jazdy

 

Nasze ciało potrzebuje równowagi, aby móc prawidłowo funkcjonować. Osoby lubiące spontaniczność z pewnością nie będą z tego zadowolone, jednak zdrowy sen wymaga regularności. Zasypianie i wstawanie o tych samych porach uczy nasz organizm odpowiedniego wykorzystywania energii w ciągu dnia, a kiedy zasada ta stanie się już nawykiem zauważymy wyraźne zmiany – oczywiście na plus!


5 pomysłów na szybki i zdrowy obiad

Podczas planowania posiłków coraz częściej spotykamy się z dużym ograniczeniem, jakim jest czas który możemy poświęcić na gotowanie. Pracując na pełen etat zarówno w biurze, jak i przy dzieciach, nie możemy pozwolić sobie na codzienne przygotowywanie dwudaniowych obiadów z deserem. Poniżej znajdziesz sposób na to, jak uniknąć rutyny i przygotować przepyszny, a przede wszystkim szybki posiłek!

 

Spaghetti, czyli szybkie danie jeszcze szybciej

 

Makaron spaghetti z sosem pomidorowym to najczęściej pojawiające się danie w kuchniach, w których liczy się czas. Choć duża część osób twierdzi, że jest to ich ulubione danie, to spożywanie go kilka razy w tygodniu wraz z ogromną ilością żółtego sera nie tylko nie robi dobrze na naszą linię, lecz także może się szybko znudzić. Oto przepis na spaghetti inaczej!

 

Składniki:

 

Porcja makaronu spaghetti dla jednej osoby

8 pomidorków koktajlowych lub 3 pomidory

1 posiekana w kosteczkę czerwona cebula

Garstka dowolnych oliwek

1 łyżka koncentratu pomidorowego

Oliwa z oliwek

Kilka listków świeżej bazylii (opcjonalnie)

Ulubione przyprawy

 

Sposób przygotowania:

 

W garnku lub głębokiej patelni rozgrzej oliwę z oliwek i delikatnie zeszklij pokrojoną cebulę. Następnie dodaj do niej łyżkę koncentratu pomidorowego, podsmażaj go aż do uzyskania kleistej struktury. Dodaj przekrojone w połówki pomidorki, oliwki, makaron oraz dowolnie wybrane przyprawy i zalej całość szklanką wody. Garnek zakryj pokrywką i podgotuj, aż do momentu, kiedy makaron za chwilę stanie się al.’dente, następnie odkryj naczynie, aby nadmiar wody mógł wyparować.

 

Nie tylko risotto

 

Choć risotto staje się coraz częściej przygotowywanym daniem, wymaga ono od nas ciągłego kontrolowania poziomu płynu i odrobiny czasu. Zastępując ryż kaszą jaglaną bez wątpienia zaoszczędzimy parę cennych minut, a także urozmaicimy swoją dietę, wzbogacając ją w dodatkowe minerały.

 

Składniki:

 

¾ szklanki kaszy jaglanej

Kilka pokrojonych pomidorków koktajlowych

Pokrojony w paski jarmuż

Pół paczki wędzonego, pokrojonego w kostkę tofu

1 szklanka mleka kokosowego

1 ząbek czosnku posiekanego lub przeciśniętego przez praskę

Dowolnie wybrane przyprawy np. oregano, curry, kardamon

 

Sposób przygotowania:

 

Wszystkie składniki dodajemy do garnka lub głębokiej patelni i gotujemy do momentu, aż kasza zrobi się miękka. Przed ugotowaniem możemy zamarynować tofu poprzedniego dnia np. w odrobinie sosu sojowego i oleju słonecznikowego.

 

Kremowo-paprykowy makaron

 

To danie na pierwszy rzut oka może wydawać się lekko kontrowersyjne, jednak każdy kto spróbuje go za pierwszym razem zatraci się w nim bez reszty. Jest ono proste, szybkie, ale przede wszystkim inne od tego, co zazwyczaj jemy na co dzień.

 

Składniki:

 

1 szklanka makaronu (polecamy penne)

2 pokrojone w kwadraciki papryki (idealnie spiszą się zielone)

½ białej, średniej wielkości cebuli

1 ząbek czosnku, posiekany

1-2 szklanki mleka

Sól, pieprz do smaku

Oliwa z oliwek

Garstka żółtego sera (opcjonalnie)

 

Sposób przygotowania:

 

Na oliwie z oliwek podsmażamy cebulę i czosnek aż do zeszklenia, po czym dodajemy pokrojoną paprykę i zakrywamy, aby całość mogła się dusić. Kiedy papryka zmięknie, dodajemy makaron i zalewamy całość mlekiem. Ważnym jest, aby garnka już nie przykrywać, ponieważ mleko zacznie kipieć, uważajmy też, aby nie zagotowało się ono zbyt mocno, bo spowodowałoby to powstanie nieestetycznego kożucha. Dodajemy przyprawy i czekamy, aż makaron stanie się miękki. W razie potrzeby dodajemy kolejne pół szklanki mleka. Na koniec dodajemy garstkę sera.

 

Błyskawiczna zapiekanka niskokaloryczna

 

 

Posiadacze naczynia żaroodpornego, które najczęściej kurzy się na dnie naszej szuflady, mogą z dumą przywrócić je znów do użytku, gdyż ten przepis nie zajmie Wam więcej niż 40 minut z całym przygotowaniem.

 

Składniki:

 

1 szklanka brokułów (można użyć mrożonych)

½ pokrojonej w kostkę cukinii

200 gramów mielonego mięsa lub pokrojonego w kostkę bakłażana

100 gramów przecieru pomidorowego

Sól, pieprz i ulubione przyprawy

 

Sposób przygotowania:

 

Pokrojoną w kostkę cukinię i bakłażana posypujemy solą i odstawiamy na około 10 minut, następnie dokładnie je opłukujemy, dzięki czemu pozbędziemy się nadmiaru wody oraz goryczy. Wszystkie składniki ułóżmy warstwowo w naczyniu żaroodpornym, na dnie kładąc mięso i/lub bakłażana, następnie cukinię a na końcu rozmrożone brokuły. Całość zalewamy przecierem pomidorowym wymieszanym z przyprawami, a na koniec możemy położyć plasterki sera. Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego na 170 stopni, wersja warzywna powinna być gotowa po 20 minutach, mięsna po 30 – upewnijmy się nabijając bakłażana na widelec, ponieważ to on wymaga najdłuższej obróbki termicznej.

 

Orzechowy kurczak satay

 

Jest to danie dla fanów orientu, przełamane dobrze znanymi nam smakami, których bazą jest masło orzechowe. Coraz częściej doceniamy je nie tylko jako dodatek do śniadań, lecz również potraw na ostro, ze względu na wyjątkowy smak i doskonałą bazę dla konkretnych doznań.

 

Składniki:

 

2 łyżki masła orzechowego

1 ząbek czosnku, drobno siekany

1 łyżeczka proszku curry

Kilka łyżeczek sosu sojowego

2 łyżeczki soku z limonki

2 filety z piersi kurczaka

świeży ogórek

słodki sos chili, do podania

 

Sposób przygotowania:

 

Ustaw piekarnik na 180 stopni, w międzyczasie wymieszaj 2 łyżki masła orzechowego z 1 drobno posiekanym ząbkiem czosnku, 1 łyżeczką proszku curry, sosem sojowym i sokiem z limonki w misce. Szukamy lepkiej konsystencji, która sprawdzi się jako marynata dla naszych piersi z kurczaka, w razie potrzeby możemy dolać odrobinę wody. Dodajemy pokrojone w paski filety i obtaczamy je dokładnie w marynacie, jeżeli mamy na to czas możemy zostawić je na kilka godzin lub całą noc, albo od razu ułożyć na papierze i włożyć do piekarnika. Drobne paski będą gotowe już w 10 minut. Jako dodatek pokrój świeżego ogórka w paski, całość podawaj ze słodkim sosem chilli.

 

W codziennej diecie nie powinniśmy zapominać o EstroVicie, którą możemy dodać do przestudzonego już posiłku, dokładnie wymieszać i mieć pewność, że wzbogaciliśmy swoją dietę o niezwykle ważne dla zdrowia i odporności nienasycone kwasy tłuszczowe omega. Już po miesiącu stosowania preparatu nasze samopoczucie ulegnie poprawie, wszystko dzięki regularnemu spożywaniu jednej łyżeczki do posiłku.


Jak wzmocnić swoją odporność po upalnych dniach

Choć letni czas nie szczędzi nam szalenie ważnej witaminy D3, zwanej inaczej witaminą słońca, to upalne dni są prawdziwym wyzwaniem i obciążeniem dla naszego organizmu. Kiedy lato staje się cieplejsze, niż podejrzewaliśmy, a nas dopada wszechogarniające zmęczenie i zniechęcenie, pamiętajmy, że to właśnie latem budujemy odporność przed niezwykle wymagającym okresem jesiennym.

 

Niestety wysokie temperatury i długie przebywanie w intensywnym świetle słonecznym nie jest tym, co poprawia pracę naszego organizmu, a wręcz przeciwnie. W parze z takimi warunkami idzie wiele problemów w prawidłowym funkcjonowaniu organizmu, które ignorowane mogą prowadzić do odwodnienia, a nawet rozwinięcia się hipertermii. Jak więc walczyć z upałami i przywrócić swoje ciało do równowagi przed jesienią?

 

  1. Odwodnienie, czy to nasz największy wróg?

 

Ludzkie ciało składa się z około 60-70% wody. Utrzymuje ona nasz organizm w odpowiedniej temperaturze, oczyszcza go z toksyn oraz ułatwia procesy trawienia i wydalania. Aby utrzymać prawidłowe nawodnienie w upalne dni powinniśmy zapomnieć o zasadzie picia 2 litrów wody dziennie. Narażając nasz organizm na wpływ ciągłej, wysokiej temperatury możemy wymagać spożycia nawet 3 litrów w ciągu doby. Najważniejsze jest, aby pamiętać, że to właśnie woda najlepiej uzupełnia niezbędne nam płyny. Picie sklepowych napojów, niektórych naparów owocowych oraz kawy jest może atrakcyjniejsze w smaku, jednak zamiast nas nawodnić potrafi powodować straty wody w organizmie. Dlaczego? Ponieważ kawa, żurawina, pokrzywa oraz czarny bez mają działanie moczopędne.

Jeżeli nie pamiętaliśmy o butelce wody w upalne dni niezbędne jest uzupełnienie płynów najszybciej jak to możliwe. Zadbajmy więc o to, aby co najmniej 2/3 wypijanych przez nas płynów było wodą i nie ograniczajmy się do jednej butelki. Dla poprawy smaku możemy dodać do wody pokrojony w plastry ogórek, cytrynę, pomarańczę, miętę lub tymianek, a dla osłody potraktować 1,5 litra trzema łyżeczkami miodu.

 

  1. Elektrolity – czym są i dlaczego tracimy je w upał?

 

Elektrolity to wodne roztwory jonów: sodu, potasu, wapnia, magnezu, chlorku i fosforanu, które pomagają w przewodzeniu impulsów nerwowych. Równowaga płynów i elektrolitów to podstawa prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu, a co za tym idzie przepływu krwi i wody przez tkanki, utrzymanie właściwego ciśnienia krwi oraz regulacja pracy nerwów i mięśni. Zaburzenie tej równowagi może objawiać się nieregularnym biciem serca, wahaniami ciśnienia krwi, drżeniem ciała, drętwieniem, ciągłymi skurczami mięśni oraz uczuciem zmęczenia i osłabienia.

Wystawiając się na działanie wysokich temperatur, a tym bardziej podejmując podczas ich trwania wzmożony wysiłek fizyczny, możemy mieć pewność, że ilość naszych elektrolitów znacząco spadła. Po upałach sięgajmy więc po produkty, które uzupełnią powstałe niedobory.

 

  • Sód znajdziemy w pomidorach, serach długo dojrzewających oraz serkach topionych
  • Chlorek jest w oliwkach i sałacie.
  • Źródła potasu szukajmy w bananach, pomidorach oraz ziemniakach
  • Magnez uzupełnimy spożywając szpinak, nasiona dyni oraz słonecznika, jarmuż, bób oraz otręby owsiane
  • Wapń jest obecny w przetworach mlecznych, brokułach, jarmużu, suszonych figach oraz sardynkach

 

  1. Kwasy omega – źródło odporności przed i w trakcie jesieni

 

Korzyści płynących ze spożywania nienasyconych kwasów tłuszczowych omega jest wiele, między innymi kwas omega 3 to niezwykle ważny składnik budujący naszą odporność. Omega 3 wspiera nasz układ odpornościowy, stanowi tarczę przed infekcjami oraz przyspiesza leczenie już istniejących chorób i zapaleń. Potrzebę suplementacji stanowi fakt, że nasz organizm nie wytwarza tak niezbędnych mu do prawidłowej pracy kwasów omega. W diecie spotykamy się z nimi spożywając tłuste ryby morskie oraz algi hodowlane, jednak szacunkowe spożycie ryb na jedną osobę w Polsce nie napawa optymizmem. Najczęściej sięgamy po ryby tanie, takie jak panga czy makrela oraz przetwory śledziowe. Aby uzupełnić postępujące braki kwasów omega w naszym organizmie stawiajmy na sprawdzone preparaty. Godnym polecenia suplementem jest EstroVita czerpiący źródło NNKT z hodowlanych alg morskich, czyli rozwiązania wolnego od zanieczyszczeń środowiska morskiego, a także przystępny dla wegan oraz wegetarian.


Dieta odchudzająca – o czym należy pamiętać

Chcąc zrzucić kilka kilogramów na własną rękę, często nie mamy pojęcia o tym, co dla trenerów osobistych i dietetyków jest absolutną podstawą. Niewłaściwe odchudzanie może skutkować brakiem efektów, efektem jojo, a nawet przybraniem dodatkowych kilogramów.

 

Decyzję o podjęciu diety zazwyczaj podejmujemy w kryzysowym według nas momencie. Nagromadzenie negatywnych emocji jest złym doradcą, który popycha nas w stronę radykalnych kroków, a te zazwyczaj nie popłacają. Efekty diet sokowych i głodowych pojawiają się, jednak nie zostają z nami na długo, a restrykcyjne i długotrwałe diety niewiadomego pochodzenia mogą namieszać w naszym metabolizmie. Najlepszym rozwiązaniem dla osób odchudzających się jest podjęcie decyzji o racjonalnym żywieniu, które pozwoli nam się nasycić i dostarczyć najpotrzebniejsze składniki odżywcze, a może nawet wejdzie nam w nawyk. O czym należy pamiętać, aby cieszyć się wagą i zdrowiem na dłużej?

 

Zasady zdrowego odchudzania

 

  1. Regularne posiłki to podstawa

 

Doprowadzając swój organizm do przedłużającego się uczucia głodu dajesz mu jasny sygnał, aby magazynował jedzenie na zapas, „bo kto wie, kiedy znowu zdobędziemy pożywienie”. Jest to najskuteczniejszy, zaraz po obżeraniu się, sposób na szybkie zgromadzenie tkanki tłuszczowej.  Jadaj zawsze w tych samych lub zbliżonych porach stałe porcje jedzenia, a organizm nauczy się wykorzystywać je w pełni.

 

  1. Częściej znaczy lepiej

 

Największym wrogiem szczupłej sylwetki są zbyt duże porcje i najadanie się „z górką”. Nasze ciało nie mogąc przetworzyć większości tego, co zostało mu dostarczone, zamieni to dla nas w tłuszcz, aby się nie zmarnowało. 5 mniejszych posiłków spożywanych co 3-4 godziny to idealna ilość, która utrzyma trawienie na odpowiednim poziomie, nie spotęguje naszego łaknienia i pozwoli odczuwać nasycenie przez cały dzień.

 

  1. Zrezygnuj z tego cukru

 

Cukier jest wszędzie, nawet tam, gdzie się go nie spodziewamy. Obfite w cukry oraz wcale nie lepsze słodziki, są napoje, nektary owocowe, a szczególnie gazowane, kolorowe produkty. Naklejki z napisem „0 cukru” wcale nie powinny nas przyciągać, oznaczają bowiem zastąpienie dobrze znanego nam cukru pochodzącego z buraków cukrowych na często wiele innych i bardziej tuczących słodzików. Syrop glukozowo-fruktozowy góruje nad innymi „słodzidłami” swoją kalorycznością. Niestety gotowe mieszanki „fit musli”, zdrowe batoniki, a nawet produkty wybierane przez nas na kanapkę potrafią zawierać w sobie prawdziwą bombę cukrową.

 

  1. Z tłuszczu także!

 

Najlepiej smakują produkty z dodatkiem tłuszczu, soli oraz cukru, to fakt. Tą wiedzę skutecznie wykorzystują przeciwko nam producenci żywności. Dodatki tłuszczu znajdziemy w pasztetach, bogate w niego są również fastfoody i wszystko, co smażone lub polewane w celu niesklejania się produktu np. gotowe pierogi. Wskazana jest zmiana swoich nawyków także co do przygotowywania domowych posiłków – patelnię z olejem zastąpmy papirusem i spróbujmy przekonać się do produktów na parze.

 

  1. Pamiętaj, że jemy, aby mieć energię

 

Niska zawartość cukrów, tłuszczy i jeszcze… dieta niskowęglowodanowa? Tak! Pod warunkiem, że w miejsce węglowodanów dostarczymy niezbędnego nam paliwa pod postacią białka i nie popadniemy w skrajności. Głodówki, diety sokowe oraz próba przetrwania kolejnego dnia na waflach ryżowych, mogą doprowadzić nas na skraj wycieńczenia.

 

  1. Pij jak najwięcej

 

Norma to 2 litry napojów dziennie - przyspieszysz przemianę materii i oczyścisz organizm z toksyn (których bardzo dużo wytwarza się wskutek spalania tłuszczu). Ważna jest jednak nie tylko ilość płynu, ale i jakość. Zrezygnuj z kawy - odwadnia organizm - i napojów gazowanych - dwutlenek węgla pobudza łaknienie. Zastąp je zieloną herbatą i sokami warzywnymi.

 

  1. Czytaj etykiety

A jeżeli nie możesz sprawdzić składu produktu, pamiętaj, że dzieje się tak nie bez przyczyny. Szczególnie ważne są trzy pierwsze miejsca na liście, jeżeli znajdują się na nich wypełniacze, tłuszcze oraz słodziki – odłóż produkt na półkę i zapomnij o nim.

 


Ból pleców – poranne ćwiczenia na wzmocnienie kręgosłupa

Niewłaściwe podnoszenie ciężarów, brak sportu i nieprzystosowane stanowisko pracy to najpopularniejsze przyczyny problemów z kręgosłupem. Ból pleców wydaje się być wpisany w siedzący tryb życia, nachodzi nas i ogranicza przy codziennych czynnościach. Tak jednak wcale nie musi być. Poznaj przyjemne i proste ćwiczenia, które bez obaw możesz wykonać w domu i poczuć natychmiastową ulgę.

 

Krótkotrwały ból pleców zdarza się każdemu i w znacznej większości przypadków nie jest powodem do zmartwień. Problem zaczyna się, kiedy bóle nachodzą nas kilka razy w tygodniu i nie są one związane ze stresem. Największe znaczenie ma pozycja, jaką przyjmujemy przy wykonywaniu codziennych czynności. Osoby borykające się z nawracającymi bólami kręgosłupa powinny skonsultować się z ortopedą oraz zweryfikować i zmienić swoje nawyki, ponieważ dolegliwość ta może być związana z rozwijającym się skrzywieniem kręgosłupa.

 

Joga wśród wielu ćwiczeń posiada również te, które są idealne na wzmocnienie pleców oraz pozbycie się bólu. Sesję treningową możemy dostosować do 10-15 minut czasu wolnego, jaki posiadamy z samego rana, a efekty zauważymy już po tygodniu regularnych ćwiczeń.

 

Krowa- kot

 

Formą wyjściową zarówno do pozycji krowy, jak i kota jest klęk podparty, w którym dłonie oraz nogi i wierzch stóp w całości przylegają do ziemi. Na początek odprężmy nasz kręgosłup i rozluźnijmy mięśnie pleców, utrzymując pozycje przy pomocy mięśni brzucha lekko go napinając, głowę kierujemy w stronę podłoża nie opuszczając jej. Na wdechu powoli wyginamy plecy do góry, na końcu zadzierając głowę i starając się spojrzeć w sufit. Wygięcie utrzymujemy przez kilka sekund i na wydechu, odpychając się rękoma od podłogi zginamy plecy w drugą stronę, na końcu opuszczając głowę – w tej pozycji łopatki są w najwyżej położonym punkcie, a wygięcie przypomina przeciągającego się po śnie kota.

 

Unoszenie tułowia

 

Najprostszym ćwiczeniem na wzmocnienie kręgosłupa jest codzienne wykonywanie unoszenia tułowia z leżenia na brzuchu. Przy tym ćwiczeniu spinamy nogi oraz pośladki, unosimy zgięte pod kątem 90 stopni ręce ponad spoczywającą na podłodze klatkę piersiową i mocno spinamy łopatki, a następnie na wdechu unosimy tułowie, przytrzymujemy i opuszczamy na wydechu. Ćwiczenie powtarzamy kilkukrotnie.

 

Rozciąganie i rotowanie

 

Korzystając z pozycji leżącej możemy w przyjemny sposób odciążyć i rozciągnąć nasz kręgosłup. Leżąc na brzuchu wyciągnijmy prawą rękę i połóżmy ją wyprostowaną pod kątem 90 stopni do ciała, następnie lewą nogę uginamy i staramy się ustawić za prawą nogą, jak najbliżej uda lub biodra. Pamiętajmy, aby znaleźć pozycję na granicy lekkiego dyskomfortu, tak aby nie zrobić sobie krzywdy. Z czasem nasza możliwość ruchu pogłębi się. Dla lepszego otwarcia klatki piersiowej możemy unieść lewą rękę i skierować ją delikatnie do tyłu, tak aby poczuć delikatne ciągnięcie. W tej pozycji oddychamy głęboko i wolno, a po rozciągnięciu jednej strony powtarzamy ćwiczenie na drugiej.

 

Pozycja dziecka

 

To relaksacyjny układ ciała, dzięki któremu pozbędziemy się zbędnego napięcia w kręgosłupie. Złączmy ze sobą duże palce u stóp i usiądźmy na piętach, następnie podnieśmy ręce do góry i weźmy głęboki wdech. Przed pozycją dziecka możemy kilkukrotnie wyciągnąć się na wdechu, starając się sięgnąć rękoma jak najwyżej i utrzymać taką pozycję aż do wydechu – wszystko to bez odrywania pośladków od pięty. Następnie przy uniesionych rękach pochylmy się w przód, odkładając dłonie i czoło na podłogę, nadal trzymając pośladki na piętach. W tej pozycji również możemy starać się sięgnąć jak najdalej, a następnie rozluźniać mięśnie na wydechu.

 

Wdech-wydech

 

Wychodząc z pozycji dziecka powoli rolujemy tułowie, aż do momentu ponownego siadu na piętach. Unieśmy ręce przed siebie, a następnie na wdechu zepnijmy łopatki i starając się utrzymać ręce jak najwyżej ze skierowanymi w górę dłońmi, powolnym, płynnym ruchem cofnijmy je najbardziej, jak potrafimy, jednocześnie lekko wyginając kręgosłup i podnosząc głowę. Na wydechu ręce znów wyciągamy przed siebie, starając się wyciągnąć je jak najdalej, dłonie układając tak jakbyśmy chcieli odepchnąć powietrze. Przy wydechu pamiętamy również o tym, aby wygiąć plecy w odwróconą literę C i opuścić głowę. Ćwiczenie powtarzamy kilkukrotnie.

 

Najważniejszym czynnikiem, który pozwoli nam poprawić jakość życia jest regularność w ćwiczeniach. Nie powinniśmy przestawać, nawet jeżeli dolegający nam ból zniknął. Wskazane jest także wykonanie prześwietlenia kręgosłupa, tak aby móc dostosować swoje środowisko do jego potencjalnego skrzywienia.