6 sposobów na poprawę uważności

Żyjemy w czasach wszechogarniających nas bodźców, błyskawicznego przekazu informacji i szybkiej reakcji. Płynąc z prądem otaczającego nas pędu często gubimy się w tym wszystkim, czego oznaką jest niska koncentracja, zaburzona praca pamięci oraz tendencja do szybkiego nudzenia się. Te sześć punktów, to nie tylko sposób na poprawę uważności, lecz również wskazówka jak zwolnić i czerpać z życia radość.

 

  1. Odłóż telefon

Choć smartphony to doskonałe urządzenie mobilne dające nam wiele możliwości, niestety stały się one substytutem prawdziwych relacji i życia. Często widzi się w kawiarniach i restauracjach ludzi, którzy spędzając wspólnie czas, spędzają go oddzielnie – każdy w ekranie swojego telefonu. Nasze relacje uległy spłyceniu, nie słuchamy tego, co mamy sobie wzajemnie do powiedzenia i nie cieszymy się swoim towarzystwem. Telefony komórkowe rozpoczynają i kończą nasz dzień, co nie sprzyja jakości snu, a także rozpraszają nas wręcz zmuszając do sprawdzenia nowych aktywności w naszych aplikacjach. Telefonowy detoks to eksperyment, który szybko zacznie przynosić swoje efekty.

 

  1. Samotne spacery

Spędzanie czasu na łonie natury jest jednym z najpotężniejszych sposobów na zrestartowanie umysłu. Badania wykazały, że przebywanie na świeżym powietrzu może złagodzić stres, jednocześnie poprawiając pamięć i uwagę. To także sposób na zauważenie niewielkich przyjemności w życiu, o których zapominamy na co dzień, a także refleksję nad własnym życiem. Może właśnie podczas takich spacerów dostrzeżemy to, za co jesteśmy życiu wdzięczni.

 

  1. Praca nad oddechem

Nasz oddech jest barometrem dla naszego ogólnego stanu fizycznego i psychicznego – i jest również podstawą uważności. Mistrzowie sztuk wschodnich uważają, że uspokojenie oddechu jest kluczem do uspokojenia umysłu. Skupienie uwagi na wdechu i wydechu pozwala oczyścić umysł, blokując również napływ ciągłych, często natrętnych myśli. Możemy skupiać się na głębokości wdechu, temperaturze powietrza i jego wędrówce przez nasz układ oddechowy, a także o unoszeniu się i opadaniu brzucha oraz klatki piersiowej.

 

  1. Zasada „jednej rzeczy na raz”

Istnieje mit, że wielozadaniowość czyni nas bardziej produktywnymi. Niektórzy ludzie chwalą się swoimi umiejętnościami wielozadaniowymi w CV, lub rozmowach kwalifikacyjnych, inni robią to wśród przyjaciół i rodziny, gdy mówią o rzeczach, które zrobili w ciągu jednego dnia. W rzeczywistości taka podzielność uwagi szybciej nas wyczerpuje. Próbując skupić się na wielu rzeczach jednocześnie jesteśmy bardziej podatni na błędy. Nie sprawia to, że jesteśmy bardziej produktywni, a jedynie bardziej zajęci, szybko tracąc siły fizyczne i psychiczne.

 

Wielozadaniowość jest wrogiem skupienia – wielu z nas spędza całe dnie w stanie podzielonej uwagi i niemal nieustannej wielozadaniowości, powstrzymując się od prawdziwego życia w teraźniejszości. Badania wykazały, że gdy ludzie dzielą swoją uwagą, wykonanie zadania zajmuje im o 50 procent dłużej i są o 50 procent bardziej narażeni na błędy. Obalając mit wielozadaniowości, stajemy się znacznie lepsi w tym, co robimy i zwiększamy szansę zapamiętania szczegółów pracy, którą wykonaliśmy w przeszłości.

 

  1. Obserwacja swoich myśli

W swoim życiu często doświadczamy różnych pragnień, np. czekolady, drzemki lub lampki wina. Najczęściej poddajemy się tym pragnieniom, podnosząc swój poziom zadowolenia, ale nic więcej. Następnym razem postarajmy się przetrzymać taką myśl i zobaczyć w jaki sposób zareaguje nasze ciało. Za każdym razem, kiedy obserwujemy swoje myśli, stajemy się bardziej uważni.  Poprzez samoobserwację uważność automatycznie wpływa na nasze życie. W ten sposób wychodzimy z ciągłego, mentalnego dialogu i stajemy się jego bezstronnym obserwatorem. Nie poddajemy się swoim myślom, a jedynie w sposób nienacechowany żadnymi emocjami obserwujemy je i… nic więcej. Po 30 minutach pragnienie, którego doświadczaliśmy znika, pozostawiając miejsce na rozwinięcie się czegoś nowego.

 

  1. Odpoczynek od biegu

Żyjemy w kulturze, która zmusza nas do podejmowania ciągłej aktywności, bycia produktywnym i bez przerwy w działaniu. Spowolnienie fizyczne pomaga nam spowolnić umysłowo . Z życia czerpiemy więcej przyjemności, kiedy „wrzucamy na luz”. Doceniając drobne przyjemności, takie jak czas spędzony z rodziną (bez towarzystwa telewizora i telefonów komórkowych), niezobowiązująca rozmowa z klientem zamiast pozbywania się go, czy skupienie się na swoim zwierzaku, to pierwszy krok w tym kierunku. Drugim jest po prostu nic nie robienie. Pozwólmy sobie od czasu do czasu nic nie robić, po prostu siedząc lub leżąc przed snem, w spokoju i ciszy, aby nasz umysł mógł się zregenerować.