Obalamy najczęstsze mity dotyczące ćwiczeń

Przez lata narodziło się ich wiele. Są powtarzane przez media i niektórych trenerów. Dziś obalimy te mity o ćwiczeniach, które słychać najczęściej!

Biegaj, aby schudnąć

Dziś każdy fizjoterapeuta powie jedno: otyły człowiek nie powinien biegać. Bieganie to sport dla szczupłych. Dlaczego? Stawy i kości osób z nadwag są nawet o kilkaset procent przeciążone w stosunku do optymalnej „dawki” nacisku kilogramowego. Człowiek ważący 120 kilogramów podczas biegania powoduje nacisk na swoje stopy wynoszący nawet do 500 kg. A stąd już tylko o krok do pękania i łamania kości, a nawet do trwałej kontuzji. Osoby otyłe powinny spacerować i maszerować.

Im dłuższy trening, tym lepszy

Kolejny mit. Długość nie oznacza, że trening był lepszy. Dziś, w dobie spieszących się ludzi i niedoboru czasu, efektywność liczy się wyjątkowo mocno. A efektywny trening może trwać także 12 minut. Są to tak zwane tabaty, czyli miks szybko wykonywanych i różnorodnych ćwiczeń kardio, takich jak przysiady, wyskoki, pajacyki, czy wyrzuty nóg. Podczas intensywnych ćwiczeń można spalić nawet 600 kcal.

Ćwiczenia codziennie to obowiązek!

Organizm potrzebuje regeneracji. Szczególnie, gdy jest to organizm człowieka, który dawno nie ćwiczył. Dobrze jest zacząć od 3 treningów w tygodniu. I robić sobie między nimi przynajmniej dzień przerwy. W innym przypadku czekają nas bóle mięśni, opuchlizna i kontuzje.

Ćwiczyć można w byle czym

Każdy, kto choć trochę zna się na sporcie, powie Wam jedno – strój to podstawa. Wygodny, elastyczny, przylegający do ciała, ale jednocześnie przewiewny, aby nie ograniczał ruchów, nie „latał”. No i buty – nie ćwiczymy boso, to raz. Chyba, że jest to joga, albo pilates. Sportowe, zakrywające kostkę, a zatem zabudowane, przewiewne, na elastycznej i sprężystej podeszwie. Dobre buty to obowiązkowe wyposażenie dla każdego ćwiczącego.