To właśnie białko odpowiedzialne jest za nasycenie się i dłuższe zredukowanie głodu. Często wpadamy w monotonny wir obiadowy, gdzie prym wiedzie kurczak i ryż. Niewielu z nas zdaje sobie sprawę z tego, że produktami o wysokiej zawartości białka są warzywa. Istnieje ich dość spora lista, której warto się przyjrzeć i włączyć niektóre z nich do naszej diety. Warzywa są ogólnodostępne, a ich koszt nie jest zwykle wysoki. Ponadto są na tyle uniwersalne, że pasują niemal do wszystkiego, a sposobów na ich przyrządzenie jest co niemiara.
  • Ciecierzyca – jedna z bardziej prozdrowotnych roślin, która stanie się kanwą do przygotowania hummusu lub ciasta bananowego.
  • Fasola – roślina strączkowa, którą zna każdy, lecz nie każdy wie, że jest również bogata w białko. Z jego pomocą możemy zrobić pyszne brownie lub sałatkę.
  • Soczewica – zaliczana do roślin o wielorakich zastosowaniach. Posiada wiele mikroskładników i substancji dostarczających nam protein.
  • Soja – jeden z popularniejszych produktów, który znalazł zastosowanie w wielu posiłkach! Soja dostępna jest w różnych formach – jako mleko sojowe, tofu czy wegańskie białko.

Każda dieta powinna być dobrze zbilansowana, ale i urozmaicona, aby szybko nie stała się monotonna. Świetnymi produktami, zawierającymi białko będzie również:

  • Jarmuż – warzywo bogate w wiele protein, witamin i minerałów. Z jarmużu można przygotować wiele potraw i przekąsek.
  • Szpinak – kto z nas nie zna bajki o Popeye’u, który po zjedzeniu puszki szpinaku zyskiwał olbrzymią siłę? Szpinak jest świetnym źródłem białka, witamin i minerałów. Można wykorzystać go do sałatek, makaronu czy nawet koktajlu. Smakuje dobrze w każdej formie!
  • Brokuły – zawierają duże ilości białka, błonnika, witamin i przeciwutleniaczy i świetnie nadają się zarówno do obiadu jak i sałatek, gdzie stają się głównym składnikiem.
  • Szparagi – kolejne dobre źródło białka, błonnika i minerałów. W sezonie wiosenno-letnim warto włączyć je do swojej diety. Ich największą zaletą jest czas przygotowania, który oscyluje wokół dosłownie kilku minut. Idealny produkt dla zabieganych!

Dobrym źródłem białka jest również groch, brukselka czy kiełki. Ogromną zaletą diety bogatej w roślinne białko jest duża ilość przyswajalnego błonnika. To za jego sprawą nasz układ pokarmowy prawidłowo funkcjonuje, przyspieszają również procesy odpowiedzialne za detoksykację oraz obniża się poziom cholesterolu. Pomimo odpowiedniej diety warto zadbać o dodatkową suplementację, która będzie stanowić wsparcie dla układu odpornościowego – szczególnie w okresie infekcji. – wspomina dr n. med. Edyta Blus

Ciekawą propozycją jest EstroVita Skin – to suplement diety stanowiący unikalną kompozycję roślinnych kwasów tłuszczowych omega 3,6,i 9 przeznaczony dla osób dbających o wygląd i kondycję skóry. Składniki produktu, takie jak roślinne niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT) z grupy omega oraz witaminy sprzyjają atrakcyjnemu wyglądowi skóry. EstroVita Skin zawiera ultraczystą formę kwasów tłuszczowych z grupy omega w postaci estrów etylowych, które zapewniają znakomitą biodostępność i wysoką ich bioretencję w organizmie człowieka. Dzienna porcja suplementu EstroVita Skin zawiera 50 µg Witaminy D3 przez co pokrywa aż 1000% zapotrzebowania organizmu na tę witaminę!

Nie możemy zapomnieć, że białko roślinne jest jedynie dodatkiem do diety i nie powinniśmy skupiać się wyłącznie na nim. Białko jest podstawowym elementem każdego organizmu, dlatego tak ważne jest zadbanie o to, aby naszemu organizmowi go nie brakowało.  Warzywa, zawierające dużo witamin, dodatkowo wesprą nasze ciało. Dzienne zapotrzebowanie na białko w diecie zawierającej mięso wynosi ok. 1g/kg masy ciała, jednak w diecie, skupiającej się na pożywieniu pochodzenia roślinnego jest to już ok. 1,5g/kg masy ciała. Nie możemy zatem popadać ze skrajności w skrajność i powinniśmy zadbać o odpowiednio zbilansowaną dietę.


dr n. med. Edyta Blus

Doktor nauk medycznych w zakresie biologii medycznej i magister biologii. Doświadczenie zawodowe zdobywała podczas stażu i pracy w Pracowni Immunologii Doświadczalnej Instytutu Biologii Medycznej Polskiej Akademii Nauk oraz  jako nauczyciel akademicki immunologii i patofizjologii na Uniwersytecie Medycznym w Łodzi.