Szukanie nowego stylu odżywiania może okazać się skomplikowanym procesem. Internetowe poradniki zalecają setki różnych diet, dostosowanych lub kompletnie odrębnych od aktywności fizycznej. Proponują dziesiątki przepisów z różnych krajów, kultur, a także mniej lub bardziej zdrowe zamienniki produktów, których używalibyśmy, nie przejmując się tym, co spożywamy. Wśród nich możemy natrafić na witarianizm lub tzw. dietę surową. Czym one są i czy rzeczywiście mogą pomóc w wysmukleniu sylwetki czy po prostu – zdrowym odżywianiu?

Witarniazm (dieta surowa) zwykle łączy się z weganizmem albo wegetarianizmem. Może jednak występować jako osobna propozycja stylu odżywiania. Ujmując to najprościej: dieta ta polega na spożywaniu warzyw nie podlegających jakiejkolwiek obróbce termicznej. Istnieją również odmiany zatwierdzające spożywanie surowego mięsa lub produktów nabiałowych, jednak są znacznie mniej popularne. W większości wypadków górną granicę temperatury, w której mogło znajdować się warzywo określa się jako 42 stopnie, ze względu na średnią najwyższą, naturalnie występującą temperaturę na sawannie. Granica ta różni się często zależnie od przyjmowanej wersji. Oprócz warzyw witarianin może spożywać także pestki, czy nasiona, jednak zwykle spożywa się je w małych ilościach, przestrzegając zaleceń dla diet wegańskiej i wegetariańskiej, stawiających stosunek węglowodanów do białek i tłuszczów w sposób: 80/10/10 lub 90/5/5.

Zwolennicy witarianizmu uważają, że obróbka termiczna eliminuje cenne enzymy i składniki mineralne warzyw i owoców. Zauważają także, że temperatura powyżej 42 stopni Celsjusza ścina białko, powodując tzw. „wtórną śmierć żywności”. Podczas obróbki termicznej zachodzą procesy mieszające aminokwasy z wiązaniami odpornymi na enzymy trawienne, z powodu czego stają się one zupełnie nieprzydatne dla organizmu. Argumentacja jest niezwykle różna: gotowanie może przyczyniać się do stopniowego ocieplania klimatu, wytwarzać wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne, które mają działanie rakotwórcze. Opierają się również na fakcie, że w historii ewolucji gatunku ludzkiego, ogień został odkryty bardzo późno, stąd miliony lat ludzie żywili się bez obróbki termicznej. Wiele gatunków innych zwierząt również spożywa surowe produkty, dlatego dieta ta ma stanowić odłam jak najbardziej naturalny.

Dieta surowa ma swoje wady, zalety i budzi wiele kontrowersji. Warto wiedzieć, że rzeczywiście ma efekt odchudzający, pozwala także oczyścić organizm, zwłaszcza w wypadku, gdy przyjmujemy tylko pokarm pochodzenia roślinnego, przywraca również równowagę kwasowo-zasadową w organizmie. Niestety może być także powodem wielu chorób. Sprzeciw wśród naukowców budzi fakt, że gotowanie przede wszystkim usuwa z jedzenia czynniki chorobotwórcze. Bakterie salmonelli, czy jad kiełbasiany, na które szczególnie narażeni są witarianie skłaniający się ku spożywaniu surowego nabiału i mięsa, stanowią nawet zagrożenie życia. Ponadto podawane są tezy, że ludzki układ pokarmowy na przestrzeni ostatnich tysięcy lat przystosował się jednak do jedzenia gotowanego lub pieczonego, zatem gorzej znosi trawienie surowych produktów, inne podkreślają, że obróbka termiczna nie eliminuje, a wyzwala cenne składniki odżywcze. Witarianizm posiada jeszcze podobną wadę do diety wegańskiej, a więc prowadzony niewłaściwie jest bogaty w niedobory konkretnych substancji potrzebnych dla zdrowia organizmu. Dlatego przed podjęciem tego typu diety warto skonsultować się wcześniej z lekarzem lub dietetykiem, by uzyskać wiedzę, jakie witaminy i minerały trzeba będzie suplementować.

Niestety badań na temat witarianizmu, na ten moment, istnieje niewiele, a te które istnieją głównie prowadzone były na zasadzie obserwacji. Jest to dieta niezwykle trudna do zbilansowania w taki sposób, by organizm posiadał energię i wciąż miał pełny, zdrowy budulec witaminowy czy mineralny. Choć na pierwszy rzut oka, spożywanie samych surowych warzyw dla lepszego efektu odchudzania może wydawać się najzdrowszą dietą na świecie, najlepiej przed jej podjęciem skonsultować się ze specjalistą.