Jak zmotywować się do ćwiczeń? Zrób pierwszy krok!

Brak motywacji to najczęstsza przeszkoda stojąca na drodze do wymarzonej sylwetki i dobrego samopoczucia. Choć często obserwujemy zdjęcia z fit blogów i instagramów, to równie często nachodzi nas ochota, aby zacząć „od jutra”, a następnego dnia pojawia się ważny powód, który powstrzymuje nas w podjęciu działania. To błędne koło wcale nie musi trwać wiecznie! Oto lista prawdziwych powodów, dla których nie podejmujemy treningów i sposób na ich rozwiązanie.

 

Skok na głęboką wodę

Nikomu nie sprzyja sytuacja, która wywołuje duże napięcie i stres. Wiele osób spotyka się właśnie z tymi przykrymi uczuciami na początku swojej przygody ze sportem. Oczywiście stres bywa motywujący, jednak w zbyt dużych dawkach zamienia on nasze ćwiczenia w karę, którą sami sobie fundujemy. Karnet na siłownię wymuszający na nas określoną liczbę wejść w miesiącu może nie być dobrym rozwiązaniem na pierwszy raz. Nie każdy czuje się jak ryba w wodzie gimnastykując i wysilając się w towarzystwie wyćwiczonych nieznajomych. Swój trening możemy zacząć na osobności, wykonując niezbyt obciążające ćwiczenia, biegając lub po prostu spacerując przez określoną ilość czasu. Na początku najważniejsze jest to, aby złapać odpowiedni rytm, który z czasem sprawi, że z przyjemnością przyjmiemy swoją dawkę ruchu. Stopniowe podnoszenie poprzeczki sprawi, że nie przetrenujemy się w sposób, który uniemożliwi nam wykorzystanie kolejnych dni ćwiczeń. Nie narzucajmy sobie zbyt dużego tempa, trzymajmy konsekwencję i regularność, oraz odnajdujmy radość w każdym, najmniejszym postępie jakiego dokonujemy.

 

Wygórowane oczekiwania

Choć się do tego nie przyznajemy, to jednak często porównujemy swój wygląd do ukazanych na zdjęciach i filmach, znanych osób. Takie zachowanie to prosty sposób do wprowadzenia się w kompleksy. Bardzo możliwe jest to, że nasze ciało nigdy nie będzie wyglądać w taki sam sposób, jak ciało ulubionej celebrytki czy celebryty. Nie wynika to tylko z jego innej budowy, lecz również tego, że jesteśmy tu i teraz, bez użycia Photoshopa, a ciała sportowców i kulturystów to efekt ciężkiej, co najmniej kilkunastomiesięcznej pracy i wielu wyrzeczeń. Wyrzeźbienie konkretnych partii ciała wymaga spersonalizowanego treningu, który pomoże zbliżyć nam się do pożądanych efektów. Przygotowany przez trenera plan treningowy skrojony na nasze możliwości i zamiary to również doskonała podkładka dla naszych ćwiczeń. Oprócz planu zaopatrzmy się również w dziennik, w którym zapiszemy swoje postępy, aby następnie porównać je ze swoimi wynikami po kilku tygodniach.

 

Brak satysfakcji

Po intensywnym treningu zdarza nam się z ekscytacją podbiegać do lustra, aby nie zobaczyć w nim żadnych efektów. W przypadku treningu na masę mięśniową po ćwiczeniach mięśnie lekko puchną, wyglądając jakby był to efekt naszej dzisiejszej pracy, jednak treningi oparte na spalaniu tkanki tłuszczowej nie zapewniają żadnych widocznych efektów od razu. Często odnosimy wrażenie, że jest nas nawet więcej niż przed rozpoczęciem treningu i jest to prawdą, ponieważ pod powoli spalaną tkanką przybieramy mięśni. Nie zniechęcajmy się od razu tym, że gołym okiem nie widzimy wyraźnych zmian. Zamiast codziennego, niewymiernego ważenia się, zmierzmy swój obwód talii czy bioder oraz sfotografujmy się z odsłoniętymi tymi częściami ciała, nad którymi chcemy pracować. Po zestawieniu takich zdjęć z tygodnia zauważymy pierwsze efekty, wtedy też na czczo i bez ciężkich ubrań zważmy się i zapiszmy swoją wagę.

 

Znudzenie i niechęć – największy wróg

Wykonanie pierwszego kroku w stronę regularnych ćwiczeń nie gwarantuje, że wytrwamy w swoim treningu. Na szczęście jest tylko jeden powód takiej sytuacji, a mianowicie „odpuszczenie sobie”. Niestety nie możemy opuszczać, przekładać i omijać swoich ćwiczeń, ponieważ jedna taka sytuacja wystarczy, aby skutecznie zniszczyć nasze dalekosiężne plany. Zawsze najtrudniejszy jest moment wstania z łóżka i wyjścia z domu, później pozostaje tylko czysta przyjemność związana z naszymi osiągnięciami oraz wytwarzaną przez ciało dopaminą i serotoniną – hormonami szczęścia. Nie zapomnijmy więc przed wyjściem przygotować listy naszych ulubionych piosenek i starajmy się zmieniać podejmowane aktywności, tak aby dzień treningowy nie stał się monotonią i pozwalał nam na wykazanie się przed nami samymi, że potrafimy, możemy i osiągniemy swoje cele.